Archiwum Polityki

Niższa uczelnia

Sąd Gospodarczy w Koszalinie oddalił wniosek o ogłoszenie upadłości Bałtyckiej Wyższej Szkoły Humanistycznej, która zalega ZUS z zapłatą około 10 mln zł. Ten sam sąd zawiadomił prokuraturę o powziętym podejrzeniu, że w BWSH popełnione zostało przestępstwo: ucieczka przed wierzycielami z posiadanym majątkiem. Pouczająca jest historia wzlotu i upadku tej przedziwnej instytucji usługowej.

To mogła być naprawdę dobra uczelnia i tego mi żal – mówi Zdzisław Dubiella, dr hab., fizyk, do czerwca 2000 r. rektor BWSH. Zaczęło się od spółki z o.o. Miscellanea, którą w 1992 r. w Koszalinie założył z Romanem Skeczkowskim, doktorem historii. Dubiella, wtedy lider miejscowego Porozumienia Centrum, miał za sobą doświadczenie poselskie, w tym przewodniczenie sejmowej komisji obrony narodowej. Toteż pierwsze pieniądze wspólnicy zarobili na kształceniu wojskowych, oficerów zobligowanych ustawą do zdobycia tytułów magistra.

Polityka 2.2001 (2280) z dnia 13.01.2001; Kraj; s. 30