Archiwum Polityki

Francuski łącznik

Premier Lionel Jospin zapewnił premierów ze środkowej Europy – zaniepokojonych unijną grą na zwłokę – że Bruksela będzie gotowa na przyjęcie nowych członków w 2002 r. Te miłe sercu słowa wpisują się we francuską tradycję obietnic: prezydent Jacques Chirac wspominał wcześniej nawet o 2000 r., czym pobił ówczesnego kanclerza Helmuta Kohla. Gorzej, że z tych deklaracji niewiele wynika: Unia może będzie gotowa, ale negocjacje będą się przeciągać w nieskończoność.

Polityka 20.2000 (2245) z dnia 13.05.2000; Komentarze; s. 13