Archiwum Polityki

Vladimir wraca na ring

Znokautowany, jak się wydawało, Vladimir Mecziar – pozbawiony urzędu premiera i czci – otrząsnął się i wrócił do walki. Jego partia chce zdyskontować niedawne zatrzymanie swego lidera przez policję do rozkręcenia kampanii na rzecz przyspieszonych wyborów. Mecziarowi, jak na byłego boksera przystało, niegroźny jest żaden cios.

Ten polityk o silnych tendencjach populistycznych zawsze był idealizowany. Uważano go za postać niemal mityczną, ojca ojczyzny ze względu na rolę, jaką odegrał w rozpadzie Czechosłowacji. Teraz, kreując się na męczennika prześladowanego przez rząd i policję, Mecziar znów znalazł się na politycznym świeczniku.

W ubiegły czwartek policjanci z oddziału antyterrorystycznego wdarli się do willi Mecziara w Trenczianskich Tieplicach, by go doprowadzić na przesłuchanie w sprawie o nadużycie władzy i działanie na szkodę państwa.

Polityka 19.2000 (2244) z dnia 06.05.2000; Świat; s. 40