Archiwum Polityki

Popołudnie fauna

Równo 50 lat temu zmarł Wacław Niżyński, przez wielu uważany za najwybitniejszego tancerza baletowego wszech czasów. Był podziwiany i wielbiony, pisano o nim: „anioł, geniusz, boski tancerz”. Autorzy książki „1000 postaci tysiąclecia” umieścili go na 405 miejscu, przed Chopinem, Engelsem, Chaplinem. Stał się legendą, a przecież na scenie występował zaledwie przez dziesięć sezonów.

Niżyński był Polakiem. Nie Rosjaninem, jak podaje większość muzycznych leksykonów i encyklopedii – z „Encyclopedia Britannica” i 6-tomową PWN włącznie. Jego matka Eleonora Bereda pochodziła z rodziny warszawskiego stolarza, ojciec Tomasz Niżyński – także z warszawskiej rodziny. Wacław urodził się w 1889 r., a dwa lata później ochrzczony został w obrządku rzymskokatolickim. Dzieciństwo spędził w Rosji (tam pracowali jego rodzice), stąd słabo władał językiem polskim.

Polityka 19.2000 (2244) z dnia 06.05.2000; Kultura; s. 62