Archiwum Polityki

Rumunia wybrała kłopoty

Wybór między rakiem a AIDS – tak dosadnie rumuńskie wybory prezydenckie określiła liberalna rumuńska gazeta. Rumuni głosowali mając wybór między skrajnym nacjonalistą Vadimem Tudorem, który był nadwornym poetą Nicolae Ceausescu, a Ionem Iliescu, dawniej ministrem rozstrzelanego dyktatora. Wygrał Iliescu, zaś rząd utworzy jego partia socjaldemokratyczna, która przed dwoma tygodniami wygrała wybory parlamentarne.

Wyborcy całkowicie odrzucili centroprawicę, z którą jeszcze niedawno wiązano wielkie nadzieje, a ostatnio utożsamiano z prywatą, korupcją, kłótniami koalicyjnymi i biedą.

Polityka 51.2000 (2276) z dnia 16.12.2000; Komentarze; s. 13