Archiwum Polityki

Żonatemu biada

Czy żony pracowników stoczni będą chodziły do firmy na wywiadówki w sprawie mężów? A może będą otrzymywać z zakładu specjalne premie za sprawowanie nadzoru nad jakością stoczniowej produkcji? Tego rodzaju pytania zadają sobie mieszkańcy Szczecina. Zarząd tutejszej stoczni uznał bowiem, że ich pracownicy bardziej słuchają żon niż pracodawcy.

Do żon sześćdziesięciu pracowników pocztą poleconą został rozesłany list: „Zarząd Stoczni Szczecińskiej S.A. jest zmuszony z przykrością poinformować Panią jako najbliższą rodzinę pracownika Pana ......., iż w najbliższym czasie może dojść do rozwiązania z mężem Pani umowy o pracę. Powodem takiej decyzji jest zła jakość pracy powodująca wzrost kosztów i straty Stoczni (...)”. Tu następują dalsze groźby oraz prośba o „wywarcie wpływu na męża”.

Polityka 51.2000 (2276) z dnia 16.12.2000; Kraj; s. 32