Archiwum Polityki

Na francuską łapę

Europa się starzeje. Rodzi się coraz mniej dzieci. Tymczasem nad Sekwaną problem zdaje się nie istnieć. Tam dzieci jest coraz więcej, w 2004 r. przyszło na świat ponad 800 tys. niemowląt, co daje wskaźnik dzietności równy 1,9. Jeśli coś zaprząta głowę francuskich władz, to fakt, że większość tych maluchów to nieślubne potomstwo. Francja jest w czołówce, tuż za Szwecją, Norwegią i Danią, państw europejskich, które odchodzą od tradycyjnych związków. Francuzi rezygnują z małżeństwa, ale nie z dzieci.

Polityka 41.2006 (2575) z dnia 14.10.2006; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 18