Archiwum Polityki

Żenujący epizod

Oglądałam (przypadkowo) w telewizji żenujący i okrutny epizod z p. Dzieduszyckim. Nie znam jego działalności w tamtych czasach. Dla mnie i wielu moich znajomych, także tych około czterdziestki, przerażające jest okrucieństwo, z jakim potraktowano p. Dzieduszyckiego. Czy 95-letni starzec, bardzo schorowany, który ledwo się trzyma na nogach, jest jakimś zagrożeniem dla IV Rzeczpospolitej? Czy kandyduje do Rady Miejskiej Wrocławia? Może czeka na niego jakieś intratne i odpowiedzialne stanowisko?

Polityka 41.2006 (2575) z dnia 14.10.2006; Do i od Redakcji; s. 103