Archiwum Polityki

Pompeje odrzańskie

Polacy mówią o tym miejscu: Pompeje albo Hiroszima, Niemcy najczęściej: Termopile. Nadodrzański Kostrzyn. Zapanowała tu niedawno zadziwiająca zgoda wokół pewnej wizji. Po gomułkowsku odbudowany Kostrzyn – leżąca po niemieckiej stronie dzielnica Kietz i odtworzone w widłach Odry i Warty pruskie Stare Miasto mają wkrótce się zrosnąć w ponadnarodowy organizm. Czyli stać się na powrót jednym miastem.

Trzy nieduże, dwupiętrowe, stylizowane na stare kamieniczki o spadzistych dachach są już gotowe. To pierwsze domy odbudowane po wojnie na XVI-wiecznej kostrzyńskiej Starówce. Dwa następne to na razie szkielet z pustaków. Nikt tu jeszcze nie mieszka, wokół rozgardiasz budowy, błoto.

A jednak ciągle ktoś przychodzi popatrzeć. Stary pocztylion, burmistrz, kierowcy z pobliskiej stacji benzynowej, podróżni z przejścia granicznego, handlarze z pobliskiego bazaru, niemieckie wycieczki i dziennikarze.

Polityka 16.2000 (2241) z dnia 15.04.2000; Na własne oczy; s. 108