Archiwum Polityki

Spokojnie, to tylko kapitał

Krzysztof Pietraszkiewicz. Dyrektor Związku Banków Polskich

Mam nadzieję, a nawet pewne dowody, że hałas wokół BIG, Banku Handlowego i PZU nie nadszarpnął zaufania opinii publicznej do sektora finansowego. Ubolewam jednak, że w wyniku bezczynności instytucji kontrolnych i bałaganu w Ministerstwie Skarbu motorem przekształceń własnościowych w tym sektorze stał się prezes PZU, osoba najmniej do tego powołana, na szczęście zawieszona w swojej funkcji (szkoda, że tak późno). Ale nie przesadzajmy: polska gospodarka od tego się nie zawali.

Polski sektor bankowy kształtuje się trochę żywiołowo: najpierw z monolitu NBP wykroiliśmy dziewięć dużych banków komercyjnych, potem niektóre (WBK, Bank Śląski, BPH) sprzedaliśmy inwestorom zagranicznym, inne konsolidowaliśmy w dużą grupę (Pekao SA) i właściwie nie mamy jasnej wizji, ku czemu zmierzamy – a żeglarskie przysłowie mówi, że kto nie wie, dokąd płynie, temu wiatry nie sprzyjają.

Polityka 9.2000 (2234) z dnia 26.02.2000; Komentarze; s. 13