Archiwum Polityki

Muzyka oceanu

[dla koneserów]

Zgodnie z prognozami ostatnich lat promowanie muzyki niekomercyjnej spadło na małe, niezależne wytwórnie i dystrybutorów. Dotyczy to zarówno Polski jak i całego świata fonograficznego. Dzięki małym dystrybutorom docierają do nas krążki niewielkich, ale bardzo popularnych wytwórni. Polscy melomani mogą od dzisiaj rozpocząć kolekcjonowanie fonogramów spod szyldu Putumayo, zaczynając od hitu „Cape Verde”. To coś dla miłośników Cesarii Evory, a tych u nas wielu.

Polityka 9.2000 (2234) z dnia 26.02.2000; Kultura; s. 52