Archiwum Polityki

Spadła lina

Na początku lutego lina napędowa kolejki na Kasprowy Wierch spadła z rolki i ludzie blisko półtorej godziny wisieli w wagoniku, który bujał się na wietrze. Przedstawiciel dyrekcji Polskich Kolei Linowych od razu oświadczył w telewizji, że nie ma się czego obawiać, bo kolej całkowicie panuje nad sytuacją.

Lina spadła na pierwszej podporze za Myślenickimi Turniami. Ekipa remontowa biegiem ruszyła pod górę niosąc na plecach wyciągarkę łańcuchową (15 kg), aby wprowadzić linę na rolkę.

Polityka 9.2000 (2234) z dnia 26.02.2000; Fusy plusy i minusy; s. 102