Archiwum Polityki

Pozory erudycji

Na miesiąc przed moją indyjską podróżą miałem na planie filmowym w Warszawie gościa z dalekiej Kerali, który przyjechał przyglądać się pracy mego operatora (sława polskich mistrzów kamery dotarła aż tak daleko). Wizytę Keralczyka wspominam z pewnym zażenowaniem z racji drobnego epizodu, jaki przeżyliśmy w trakcie zdjęć w kościele na placu Grzybowskim w Warszawie, gdzie na ścianach wiszą obrazy pierwszych apostołów. Jednym jest Tomasz, pamiętny przede wszystkim przez swoje uporczywe niedowierzanie, a mniej pamiętny jako ten, który po zburzeniu świątyni w Jerozolimie pojechał śladem świeżej żydowskiej diaspory doIndii.

Polityka 9.2000 (2234) z dnia 26.02.2000; Zanussi; s. 105