Archiwum Polityki

Proza życia

Polska proza współczesna sprzedaje się tak źle, że wydawcy wolą nie ujawniać wyników. Wstyd im wobec pisarzy, a pisarzom wstyd za czytelników.

Przeciętną powieść lub zbiór opowiadań kupuje mniej niż 1500 czytelników (w przypadku debiutów – nawet mniej niż 300). Liczba zainteresowanych kupnem nowego tytułu nie przewyższa więc liczby studentów polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego. Dziś trudno uwierzyć, że pierwsza powieść w dziejach literatury nowożytnej, „Przypadki Robinsona Cruzoe”, została napisana dla pieniędzy. Autor Daniel Defoe musiał zdobyć sporą sumę na posag dla swoich córek. Współcześni polscy prozaicy nie zarobiliby nawet na skromne wesele.

Polityka 7.2000 (2232) z dnia 12.02.2000; Kultura; s. 57