Archiwum Polityki

Łaty i fastrygi

Wniosek posłów AWS o wotum nieufności wobec ministra skarbu państwa Emila Wąsacza przestał być wydarzeniem, z którego skutkami można łatwo się uporać dyscyplinując parlamentarzystów. Przerodził się on w poważny kryzys wewnątrz Akcji, który może zagrozić nie tylko pozycji Mariana Krzaklewskiego, ale także doprowadzić do zmiany rządu, a przynajmniej premiera. W tym sensie jest to najpoważniejszy z dotychczasowych kryzysów, o konsekwencjach trudnych do przewidzenia.

Liderzy Akcji przez kilka dni wydawali się bagatelizować sprawę, mając widocznie nadzieję na przywołanie niepokornych posłów do porządku. Nie pomogły jednak żadne rozmowy, nie pomogło straszenie sankcjami. Po wszystkich tych zabiegach pozostała grupa prawie 30 osób, twardo żądających dymisji Wąsacza, gotowych wspólnie z opozycją głosować za jego odwołaniem. W klubie AWS trwa więc swego rodzaju odliczanie – w minioną środę grupa niepokornych wynosiła jeszcze ponad 30 osób, w piątek zmalała do 26.

Polityka 3.2000 (2228) z dnia 15.01.2000; Wydarzenia; s. 15