Archiwum Polityki

Ściany płaczu

Dla ludzi, którzy zaciągnęli kredyty mieszkaniowe, zaczął się trudny rok: oprocentowanie takich pożyczek jest dziś o 1,5–4 proc. wyższe niż dwa miesiące temu. Popyt na kredyty maleje. Bankowcy przypominają jednak, że tendencję taką widać na początku każdego roku. Według ich przewidywań, za kilka miesięcy koszty obsługi pożyczek mieszkaniowych zaczną spadać.

Rada Polityki Pieniężnej miała powody, żeby w połowie listopada ubiegłego roku podnieść podstawowe stopy procentowe NBP: inflacja okazała się wyższa niż przewidywano, do czego walnie przyczynił się nadmierny zapał do zaciągania kredytów konsumpcyjnych. Szkopuł w tym, że ten przesadny popyt nie dotyczył pożyczek mieszkaniowych. Wprawdzie bankowcy oceniają, że zadłużenie z tego tytułu zostało w ubiegłym roku podwojone, ale jego skala pozostała niewielka: kredyty stanowiły zaledwie 20 proc.

Polityka 3.2000 (2228) z dnia 15.01.2000; Gospodarka; s. 60