Archiwum Polityki

Czego sobie życzyć

Nasze pokolenie jest w pewnym sensie uprzywilejowane: będziemy świadkami nie tylko końca i początku nowego wieku, ale także tysiąclecia. Nawet jeśli przyjąć, że to tylko pewna konwencja, trudno oprzeć się uczuciu, że przeżywamy szczególny moment, że przekraczamy jakiś symboliczny próg, do którego każdy z nas wielokrotnie sięgał wyobraźnią. Od tej pory, przez następne 1000 lat, wszystkie daty będą zaczynały się od dwójki. Obserwując, jak gwałtownie w ciągu ostatniego stulecia przyspieszyła nasza cywilizacja i historia, stajemy całkowicie bezradni wobec tak porażająco rozległego horyzontu.

Polityka 1.2000 (2226) z dnia 01.01.2000; Komentarze; s. 39