Archiwum Polityki

Wyłącz ssanie

Mnożą się ostatnio antykorupcyjne programy naprawcze fundowane przez rząd, samorządy, zachodnie instytucje, Unię Europejską. Ale nie składają się one na pospolite ruszenie lub działania armii zawodowej. Ot, taka antykorupcyjna partyzantka, na której ślady i rezultaty ciężko trafić. Tę oczywistą prawdę, w sposób też – niestety – oczywisty potwierdzają najnowsze raporty zarówno Banku Światowego, jak i krajowej Najwyższej Izby Gospodarczej.

W kwietniu 1998 r. Komitet Integracji Europejskiej zaproponował profesorowi Antoniemu Kamińskiemu z Instytutu Studiów Politycznych PAN stanowisko pełnomocnika Komitetu do spraw Programu Institutional Building. Na uruchomienie programu, który kontrolowałby reformowaną właśnie administrację centralną, naciskała od dawna Komisja Europejska. Miałby on zapobiegać nadużyciom wśród urzędników rządowych i parlamentarzystów. Sprawę nagłośniono w gazetach.

Profesor z komórką

Antoni Kamiński: – W planach było utworzenie biura przy Kancelarii Premiera.

Polityka 14.2000 (2239) z dnia 01.04.2000; Kraj; s. 24