Archiwum Polityki

Nominacje. Plastyka

Ostatnie lata dowiodły, że krytykom sztuk wizualnych bardzo daleko do zgodności wyborów. W zeszłym roku zgłosili 22 kandydatury, w bieżącym – tylko o dwie mniej. Obok weteranów takich jak Paweł Althamer czy Zbigniew Libera na tegorocznej liście znalazło się aż 10 debiutantów, dotychczas nigdy nie wystawianych do paszportowych bojów. Wniosek jest tylko jeden: w obiegu polskiej sztuki współczesnej nadal brakuje zdecydowanych liderów, a młodzież atakuje szeroką ławą i bez kompleksów.

Tegoroczne nominacje przypadają w szczególnym momencie: po całorocznym głośnym projekcie „W samym Centrum uwagi”, realizowanym w Centrum Sztuki Współczesnej w Warszawie, a będącym próbą podsumowania młodej polskiej sceny artystycznej ostatniej dekady. Nominujący mieli więc gotową ściągawkę – mogli na bieżąco konfrontować i porównywać czołowych debiutantów ostatnich lat.

Zaproszeni przez nas krytycy sztuki dokonują autonomicznych wyborów. A jednak ich suma przynosi pewne zaskoczenia. Tylko jeden głos otrzymał w tym roku Paweł Althamer, który przecież, jako pierwszy od wielu lat polski artysta, miał indywidualną wystawę w Centre Pompidou. Podobnie jak Wilhelm Sasnal, który świetnie zaprezentował się m.in. w Holandii i podbija świat swymi obrazami. A może po prostu uznano, że to już klasycy, którzy artystycznie wyrośli z formuły Paszportów?

Interesujące i chyba godne zauważenia jest także niespotykane dotychczas uznanie dla artystycznych grup. Zgłoszono ich aż cztery (Łódź Kaliska, Azorro, Twożywo, Sędzia Główny), a dodać jeszcze można pracujących w tandemie Anetę Grzeszykowską i Jana Smagę. Wspólne uprawianie sztuki najwyraźniej przeżywa swój renesans.

Polityka 47.2006 (2581) z dnia 25.11.2006; Kultura; s. 72
Reklama