Archiwum Polityki

Mrożona krew na wystawie

Do muzeów i salonów artystycznych weszła sensacja – ta sama, którą sprzedaje się w telewizji i kolorowych pis-mach: trupy ludzkie i zwierzęce w kałużach krwi, fotografie morderców i ich ofiar oraz wywalone wnętrzności, ponadto rozmaite substancje, które przedstawia się jako ślinę, kał, mocz, spermę.

Jesienią 1997 r. sztukę zbudowaną z mokrych materii ujrzała publiczność Royal Academy w Londynie na wielkiej wystawie zatytułowanej „Sensation” (co znaczy zarówno „wrażenie” jak i „sensacja”, w naszym rozumieniu tego słowa). Pokazane tam dzieła młodych artystów brytyjskich pochodziły z kolekcji Charlesa Saatchi. Nie jest to kolekcja – jak je dawniej rozumiano – długo kompletowana przez miłośnika sztuki, lecz zbiór tego, co się na rynku najszybciej kupuje, promuje i sprzedaje.

Polityka 42.2000 (2267) z dnia 14.10.2000; Kultura; s. 48