Archiwum Polityki

Wdech, wydech

Od otworu w szyi, w którym tkwi srebrna rurka tracheotomiczna, do aparatu tłoczącego powietrze do płuc prowadzi przewód. Człowiek jest uwiązany do życia plastikową pępowiną. Życie zależy od elektryczności i troski opiekuna.

Wystarczy nie usunąć na czas flegmy, która zbiera się w zakamarkach płuc i można się udusić. Zdrowy, oddychając normalnie, komfortowo odkaszla złogi – dla niego taki sam problem, jak strzepnięcie komara. Chory, jak to z okrutną wyrazistością określa medycyna: sztucznie wentylowany, musi mieć także sztuczne odessanie flegmy. Do srebrnej rurki w szyi wkłada się cewnik i wyciąga flegmę. Z dużej strzykawki wstrzykuje się do przewodu pokarmowego zmiksowane jedzenie: tak jest szybciej i bezpieczniej.

Polityka 42.2000 (2267) z dnia 14.10.2000; Społeczeństwo; s. 88