Archiwum Polityki

Zbrojne ramię światowej biedy

W zaciszu domów akademickich uniwersytetów Berkeley i Harvarda tworzy się metodologia nowoczesnej antyglobalizacyjnej protestacyjnej zadymy ulicznej. Do studenckich doświadczeń rodziców z 1968 r. należy dodać Internet i telefon komórkowy, amatorską wspinaczkę na biurowce, kilka pierwszych rozdziałów „Psychologii społecznej” Aronsona oraz wspomnienia weteranów z protestów w Seattle, Melbourne i Waszyngtonu. Tak się otrzymuje przepis na bój w Pradze: w imieniu światowej biedy przeciw ekspozyturze żarłocznego kapitalizmu w postaci Banku Światowego i Międzynarodowego Funduszu Walutowego.

Docelowo chodzi o rozwiązanie Banku Światowego, Światowej Organizacji Handlu itp. Mniej radykalny cel to przerwanie obrad. Protesty antyglobalistów to już prawie oficjalna część szczytu globalistów.

Przed zebraniami globalistów, antyglobalistyczni liderzy krążą po świecie tłumacząc, jak zaprotestować najskuteczniej. Wydarzenia praskie potwierdzają, że teoretycy amerykańscy powinni wziąć pod uwagę wschodnioeuropejski temperament, z trudem poddający się reformom. Zasady Nonviolent Action Direct, czyli Akcji Bezpośredniej bez Przemocy, wzięły w łeb około południa na Lumirovej, wąskiej, położonej w lesistym wąwozie uliczce prowadzącej na Wyszehrad.

Polityka 41.2000 (2266) z dnia 07.10.2000; Na własne oczy; s. 100