Archiwum Polityki

Widmo Marksa

Oczy świata kierują się na Pragę. Międzynarodowy Fundusz Walutowy, Bank Światowy i ministrowie finansów Grupy Siedmiu nie przekonali koalicji antyglobalistów do swych pomysłów na łagodzenie skutków rodzącego się kapitalizmu informatycznego. Po Seattle, Waszyngtonie i Melbourne Praga stała się kolejnym polem konfrontacji między entuzjastami i krytykami nowej ekonomii. Jednak spór o kapitalizm trzeciego tysiąclecia toczy się przede wszystkim w gabinetach i salach konferencyjnych.

Pełno w sporze o kapitalizm paradoksów. Skrajna lewica łączy się w proteście ze skrajną prawicą pod tym samym hasłem: kapitalizm = kanibalizm. W szczegóły międzynarodówka zadymiarzy nie wchodzi. Wystarczy jej poczucie misji i coraz wyraźniejsze oznaki solidarności ze strony mniej radykalnych środowisk społecznych w wielu miejscach świata. Nikt też nie zadaje sobie trudu, by zastanowić się nad alternatywą i nad argumentami znienawidzonych światowych instytucji finansowych.

Polityka 40.2000 (2265) z dnia 30.09.2000; Gospodarka; s. 66