Archiwum Polityki

Garnitur szyty na miarę

Najpierw republikanie, odchodząc od swego tradycyjnego wizerunku jako partii białych mężczyzn, wysuwają hasło „wrażliwego konserwatyzmu”, a podczas swej niedawnej konwencji wprowadzają na scenę Afroamerykanów, Latynosów, Amerykanów-Azjatów i kobiety. Następnie, kandydat Partii Reform Pat Buchanan, człowiek o poglądach skrajnie narodowo-konserwatywnych, choć piętnował „wirus wielokulturowości”, ogłasza, że jego kandydatką na urząd wiceprezydenta jest Afroamerykanka. Nie chcąc zostać w tyle kandydat demokratów Al Gore dobiera sobie – po raz pierwszy w dziejach Ameryki – kandydata na wiceprezydenta żydowskiego pochodzenia.

Słowem, mamy modę na elektoraty etniczne, gdy tymczasem niegdysiejsze większości wydają się w rozsypce. Ten nagły zachwyt „włączaniem” mniejszości i różnorodnością, występujący we wszystkich ugrupowaniach, to do pewnego stopnia chwyt reklamowy. Wyraża on jednak coś naprawdę istotnego dla przyszłości polityki zwłaszcza w krajach przechodzących na opartą na wiedzy nową ekonomię. Obserwujemy początek rozpadu polityki masowej, będącej odbiciem owoców Rewolucji Przemysłowej: masowej produkcji, masowej konsumpcji, masowej edukacji i masowych mediów.

Polityka 39.2000 (2264) z dnia 23.09.2000; s. 36