Archiwum Polityki

Ciało lotne

Po niepokojach na wsi, w przemysłach mięsnym i zbrojeniowym, ostry konflikt zatrząsł także środowiskiem kaskaderów filmowych. Sprawy zaszły tak daleko, że przedstawiciele skonfliktowanych stron przestali mówić sobie „dzień dobry”, zaś kaskader C. rozporządzenie ministra kultury, będące przedmiotem sporu, nazywa „normalnym kurestwem”.

Zdaniem kolegów C. ma rację, albowiem rozporządzenie „w sprawie wykonywania niektórych zawodów filmowych” zamiast sprawy środowiska porządkować, mocno je zamula. Tworzy ono co prawda precyzyjną ścieżkę wchodzenia do zawodu kaskadera oraz system weryfikacji umiejętności drogą egzaminów, ale jednocześnie umożliwia ominięcie całej tej drogi tym, którzy wzięli udział w realizacji choćby dwudziestu filmów lub uczestniczyli co najmniej w stu dniach zdjęciowych.

Zdaniem krytyków, gra wokół tego uregulowania toczyła się od dawna i szyto ją grubymi nićmi.

Polityka 39.2000 (2264) z dnia 23.09.2000; Społeczeństwo; s. 91