Archiwum Polityki

Dmuchanie w balon

Ożywienie zapanowało na warszawskim parkiecie – szkoda, że pustawym.

Choć trudno w to uwierzyć, hossa na warszawskiej giełdzie trwa. Wiosną, stosownie do pory roku, była zmienna i nieśmiała. Latem, nie bacząc na wakacyjny czas, nabrała przyśpieszenia i siły. Od kilku tygodni dzienne obroty osiągają wielkości niewidziane od dawna (bywa ponad 0,5 mld zł), główny indeks WIG urósł do najwyższego od trzech lat poziomu, w tabelach notowań padają, używając terminologii wojskowej, kolejne linie oporu, a optymizm nie gaśnie. Skąd ta nagła fala pieniędzy i dobrego nastroju na parkiecie w Warszawie, tak mocno kontrastująca z wydarzeniami na świecie?

Polityka 34.2003 (2415) z dnia 23.08.2003; Komentarze; s. 15