Archiwum Polityki

Kobiety przydrożne

– Chcesz seks czy laskę? – Rosica, którą przed rokiem przywiózł do Polski bułgarski handlarz żywym towarem, uśmiecha się rutynowo, jakby pytała: kawę czy herbatę? Wygląda na 18–19 lat. A ma ich zapewne o dwa, trzy mniej. Trykotowa bluzka z głębokim dekoltem, mini, buty na grubej podeszwie i wyzywający makijaż. Kiedy po kilku godzinach pracy w upale wsuwa spoconą głowę przez okno do zatrzymanego Fiata, bije od niej kwaśnym potem: – Daj sto, to zrobię ci laskę bez gumy i do końca – zachęca wyuczonym zdaniem i łamaną polszczyzną.

W połowie czerwca biskupi polscy w liście do Marka Biernackiego, szefa MSWiA, zaapelowali o rozwiązanie problemu przydrożnej prostytucji. „Nasz piękny, swojski krajobraz – pisali – został oszpecony obrazem prowokacyjnie zachowujących się prostytutek, które ostentacyjnie manifestują swą obecność (...) Tak dalej być nie może. Należy coś z tym niemoralnym zjawiskiem zrobić. Apelujemy do Pana Ministra o rozważenie możliwości wydania podległym Panu służbom stosownych rozporządzeń zmierzających do ukrócenia tego procederu poprzez readmisję kobiet obcych narodowości zajmujących się prostytucją na polskich drogach.

Polityka 37.2000 (2262) z dnia 09.09.2000; Kraj; s. 25