Archiwum Polityki

Więcej nadziei

Około 10 tys. kobiet zapada rocznie w Polsce na raka piersi. Ratunkiem dla 70 proc. z nich jest leczenie chirurgiczne. Niektóre mogą mieć wykonane zabiegi oszczędzające, które polegają na usunięciu guza i węzłów chłonnych oraz późniejszym napromienianiu, jednak większość musi poddać się amputacji piersi. Liczba amputacji (tzw. mastektomii) zwiększa się z roku na rok. Amputacja piersi to dla kobiety szok.

Klinika Chirurgii Onkologicznej Akademii Medycznej w Gdańsku. W jednej z sal spotykam kobietę czekającą na amputację piersi. Jej świat legł w gruzach: – Kilka lat temu wyczułam w piersi mały guzek. Koleżanka poradziła mi, bym poszła do zielarza. Przez dwa lata piłam przygotowywane przez niego zioła, miały „rozpędzić” raka. Gdy wreszcie poszłam do lekarza, diagnoza była jednoznaczna. Mam ponadtrzycentymetrowy guz nowotworowy w prawej piersi i niezbędna jest amputacja.

Polityka 37.2000 (2262) z dnia 09.09.2000; Społeczeństwo; s. 70