Archiwum Polityki

Desant wirusów

Idea przeszczepiania człowiekowi tkanek i narządów zwierzęcych nie jest nowa, ale wciąż budzi wiele sprzecznych uczuć. Mówi się, że jest to jedyny sposób na zapewnienie wystarczającej liczby narządów do przeszczepów. Jak przy każdym wkraczaniu medycyny w życie, korzyści muszą jednak przewyższać ryzyko.

Gdy któryś z niezbędnych do życia organów – serce, wątroba, nerki lub trzustka – odmawia dalszej pracy, od nieuchronnej śmierci może uratować tylko przeszczep. Ale chorych, oczekujących na przeszczepienie narządów, zawsze będzie więcej niż dawców, czyli zmarłych nagle osób, wyróżniających się tzw. zgodnością tkankową z potencjalnym biorcą. Zwykle ślepy los decyduje o tym, czy dawca znajdzie się na czas.

Próby ratowania życia ludzi poprzez ksenotransplantację, czyli przeszczepy od zwierząt, były podejmowane w USA już w latach 80.

Polityka 44.2000 (2269) z dnia 28.10.2000; Społeczeństwo; s. 84