Archiwum Polityki

Czerwona łódź podwodna

Prezydent Kolumbii Andres Pastrana ogłosił plan walki z mafią narkotykową. A w kraju tym dzieją się rzeczy, o których nie śniło się nie tylko filozofom, ale i szefom CIA. policja kolumbijska, naprowadzona przez miejscową ludność, odkryła łódź podwodną do przemytu narkotyków, budowaną w tajnej „stoczni” w miejscowości Facatativa, zaledwie 29 km od stolicy kraju, na wysokości ponad 2200 m i w odległości setek kilometrów od najbliższego oceanu.

Stalowa łódź ma wymiary 30,48 m długości i 3,3 m średnicy, waży około 150 ton. Jej zasięg pozwala na dopłynięcie do Miami oraz innych miast wschodniego wybrzeża USA. – W ciągu 30 lat pracy w organach ścigania nigdy nie widziałem czegoś podobnego. Jeśli nie wyślę fotografii do kraju, to nikt mi nie uwierzy. Tą łodzią można by przewieźć co najmniej 10 ton kokainy – powiedział Leo Arreguin, przedstawiciel północnoamerykańskiej agencji zwalczania narkotyków DEA (Drug Enforcement Agency) w Bogocie.

Polityka 43.2000 (2268) z dnia 21.10.2000; Świat; s. 40