Archiwum Polityki

Mission impossible

Telewizja publiczna jest rozdarta pomiędzy wypełnianiem misji, zaspokajaniem gustów telewidzów i żądaniami partii politycznych, z których każda chciałaby dzięki niej wygrać wybory. Wygląda na to, że pogodzenie tych oczekiwań jest misją niemożliwą.

Im większa widownia, tym więcej reklam, a co za tym idzie i pieniędzy. Dyktatura wskaźnika oglądalności jest na Woronicza odczuwana prawie w takim samym stopniu jak w Polsacie czy w TVN. Zasada jest prosta: nie ma widowni, nie ma audycji. Zgodnie z prawem zależność ta w przypadku TVP nie powinna być tak oczywista, bo ma ona do wypełnienia publiczną misję. Powinna więc, dotrzymując zapisów ustawy, „rzetelnie ukazywać całą różnorodność wydarzeń i zjawisk” bez względu na liczbę widzów, którzy audycje spełniające takie warunki chcą oglądać.

Polityka 43.2000 (2268) z dnia 21.10.2000; Tele Wizje; s. 95