Archiwum Polityki

Wizja Zero

Wypadków drogowych nie sposób wyeliminować, ale należy przynajmniej do tego dążyć – mówią Szwedzi, którzy swój cel określili w zdobywającym światową popularność projekcie „Wizja Zero”. Zero śmiertelnych ofiar i ciężkich okaleczeń na drogach. Czy to możliwe?

Wizja znaczy wprawdzie coś widzianego w urojeniu lub ekstazie, lecz także rzecz realną, chociaż odległą w czasie. Kiedyś do tego dojdziemy – twierdzą szwedzcy eksperci bezpieczeństwa drogowego. Kiedy? Autorzy „Wizji Zero” nie dają odpowiedzi na to pytanie. Zadowalają się jedynie określeniem etapów pośrednich na tej drodze. Liczba śmiertelnych ofiar miała spaść do 400 w 2000 r., aby w siedem lat później obniżyć się do 270 przypadków. Jak trudno jest realizować nawet cząstkowe założenia, świadczą ostatnie dane statystyczne, które mówią, że po latach stałego spadku liczby zabitych w wypadkach drogowych w zeszłym roku wzrosła ona ponownie do 570, czyli do poziomu z 1995 r.

Polityka 12.2000 (2237) z dnia 18.03.2000; Świat; s. 44