Archiwum Polityki

Sześć uścisków dłoni

Jak długi łańcuch wspólnych znajomych dzieli cię, czytelniku lub czytelniczko, od prezydenta Clintona? Odpowiedź, że co najwyżej pięć osób, wydaje się zaskakująca. Próby wyjaśnienia, jak to możliwe, naprowadziły naukowców na ślad nowej teorii, która opisuje tak różne zjawiska jak grypa, cykanie świerszczy, przekaz impulsów pomiędzy komórkami nerwowymi mózgu lub wędrówki po Internecie.

Fakt, że dowolne dwie osoby na ziemi dzieli od siebie co najwyżej pięciu wspólnych znajomych, należy do socjologicznego folkloru i określany bywa jako tzw. fenomen małych światów. Sprawdził to eksperymentalnie amerykański socjolog Stanley Milgram w latach 60. Łańcuszek pięciu wspólnych znajomych odpowiada sześciu uściskom dłoni. Istnienie małych światów nie musi być aż tak nieprawdopodobne, jak mogłoby się wydawać. Łowca głów z Nowej Gwinei mógł ściskać dłoń antropologa, antropolog mógł mieć brata w Pentagonie, brat mógł grywać w brydża z generałem, a generał mógł ściskać dłoń Billa Clintona.

Polityka 12.2000 (2237) z dnia 18.03.2000; Nauka; s. 98