Archiwum Polityki

One i łona

Nadzwyczajna komisja pracuje w Sejmie nad projektem LPR, by do konstytucji wprowadzić zapis o bezwzględnej ochronie życia poczętego. Nieważne, czy ciąża pochodzi z gwałtu, zagraża życiu kobiety. Tak okrutne prawo w Europie nie ma precedensu. Dla środowisk walczących od lat o liberalizację ustawy może to być nowy impuls do działania.

Bezsilna wściekłość, bezgłośny protest – tak to w ostatnich latach wyglądało. Ile razy można powtarzać te same argumenty, ile razy tłumaczyć, że najbardziej restrykcyjna ustawa w Europie to nie żaden społeczny kompromis. Temat aborcji zniknął z publicznej debaty, zapanowała nad nim nasiąknięta hipokryzją cisza. Lepiej tego nie ruszać, przecież kobiety jakoś sobie poradzą. Kobiety także milczą, jakby temat dotyczył kosmitek, a nie ich. Nauczyły się żyć z prawem, czy raczej obok prawa, gdzie możliwość wyboru dają 2 tys.

Polityka 48.2006 (2582) z dnia 02.12.2006; Temat tygodnia; s. 26