Archiwum Polityki

Apostoł marek

W założeniach twórców musi być inteligentna, zaskakująca, pomysłowa oraz pełna emocji. A do tego wszystkiego powinna być wszędzie oraz trafiać do każdego. Mimo to niełatwo jest konsumentom kochać reklamę, bo czują się przez nią manipulowani.

Jeśli twoim zdaniem Mona Lisa jest zachwycająca, doceń moje dzieło – popatrz w lustro. Bóg” – tak brzmi hasło azjatyckiej kampanii przeciw wypadkom samochodowym. Reklama nie waha się już przed niczym, sięga nawet po najwyższe moce. – We współczesnym życiu za mało myśli poświęca się sprawom ducha, dobrze więc, gdy reklama przypomina o uczuciach i wartościach takich jak wiara, miłość, człowieczeństwo. Specjaliści od reklamy mają pełnić rolę apostołów marek i jako tacy nie powinni wahać się przed kontrowersyjnymi metodami, aby przyciągnąć swoich potencjalnych wyznawców – mówił podczas wizyty w Polsce Farid Chebab, Libańczyk, dyrektor kreatywny agencji Leo Burnett na Europę, Środkowy Wschód i Afrykę, pełniący tę funkcję od 26 lat.

Polityka 48.2006 (2582) z dnia 02.12.2006; Społeczeństwo; s. 98