Archiwum Polityki

Bezcenny lider

Trwa spór, czy Lech Wałęsa z góry przewidywany był na przywódcę strajku w Stoczni Gdańskiej. Ale z paru powodów był dla opozycji idealnym kandydatem.

Kiedy 3 albo 4 czerwca 1978 r. (nikt nie pamięta dokładnej daty) puka do mieszkania Krzysztofa Wyszkowskiego na Pomorskiej w Gdańsku i zgłasza gotowość współpracy z Wolnymi Związkami Zawodowymi, ma niespełna 35 lat. Ale też doświadczenie udziału w strajku w 1970 r. Więcej, był jednym z jego liderów. Z takim kapitałem jest dla WZZ bezcenny: nikt z nielicznego grona nie posiada takiej karty w życiorysie. Ponadto Wałęsa pracuje jako robotnik, a paradoksalnie największym problemem opozycyjnego syndykatu jest wtedy dotarcie do zakładów pracy.

Wydania specjalne Rewolucja Solidarności. Polska od Sierpnia 1980 do Grudnia 1981 (90082) z dnia 08.08.2005; s. 30