Archiwum Polityki

Sam PiS czy SAMPiS

Marek Jurek został wybrany na marszałka Sejmu, Stefan Niesiołowski okazał się niegodny stanowiska wicemarszałka Senatu, w przeciwieństwie do Andrzeja Leppera, który znów stał się godny stanowiska wicemarszałka Sejmu. Jurek jest z PiS, Niesiołowski z PO. Jurek jest więc z natury łagodny, a Niesiołowski konfrontacyjny. Lepper jest niezbędny PiS w głosowaniach i jako młot na liberałów. Po tych popisach nie ma POPiS. I chyba nie będzie. Został sam PiS czy może SAMPiS, rządzenie ze wsparciem Samoobrony?

Na scenie politycznej od zakończenia wyborów prezydenckich rozgrywa się prawdziwy dramat. Wali się, a może się już całkiem zawaliła, koalicja POPiS. „Nie kłóćcie się” – zawołał czołowy tabloid, na pomoc wzywano też godne osoby, na przykład Władysława Bartoszewskiego i Zbigniewa Religę, być może z wizytą do Tuska uda się sam prezydent-elekt. Na tę koalicję głosowały przecież podobno miliony Polaków, co jest jednym z większych powyborczych odkryć, gdyż żadnej listy z kandydatami POPiS w wyborach nie było, co zapewne PKW poświadczy bez trudu.

Polityka 44.2005 (2528) z dnia 05.11.2005; Kraj; s. 21