Archiwum Polityki

Bronił Dorna

Posłowie PiS chylą czoła przed Tomaszem Dudzińskim, bo jako jedyny, wbrew woli prezesa Jarosława Kaczyńskiego, miał odwagę wstawić się za Ludwikiem Dornem. – Już tydzień przed posiedzeniem zarządu mówiłem na klubie, że jestem przeciw wyrzuceniu Ludwika Dorna z partii i byłem konsekwentny w głosowaniu. Nikt nie próbował mnie przekonywać, bym głosował inaczej – mówi Dudziński. Broniąc przed zarządem „trzeciego bliźniaka” apelował o demokratyzację w partii.

Polityka 44.2008 (2678) z dnia 01.11.2008; Flesz. Ludzie i wydarzenia; s. 8