Archiwum Polityki

Tata na złe lata?

Światowa branża samochodowa od kilku lat ledwo wiąże koniec z końcem. Teraz doszedł kolejny kłopot – kryzys finansowy. Skutki tych turbulencji odczujemy na własnej skórze, bo przemysł motoryzacyjny to jeden z największych polskich pracodawców i filar naszego eksportu.
JR/Polityka

W polskich zakładach międzynarodowych koncernów samochodowych atmosfera z dnia na dzień staje się coraz gęstsza. Nikt nie chce zapeszyć, więc nie wspomina się o kryzysie. Ale myślą o nim wszyscy. Pocieszają się, że to może chwilowe kłopoty, które szybko miną. Mówi się więc o konieczności przejściowego zwolnienia tempa, dostosowania produkcji do realnych potrzeb rynku. I z niepokojem czeka, co zdecyduje zagraniczna centrala.

– Na ten rok mamy zaplanowaną produkcję pół miliona samochodów.

Polityka 44.2008 (2678) z dnia 01.11.2008; Rynek; s. 42