Archiwum Polityki

Zimna wojna na tostery

Londyńska wystawa „Cold War Modern. Design 1945–1970” uświadamia, jak bardzo otaczające nas przedmioty zależą od polityki i wielkich historycznych narracji. W tym przypadku pod lupę wzięto czasy zimnej wojny.

Jednym z eksponatów wystawy w Victoria&Albert Museum jest okładka czasopisma „Opus International” z 1968 r. autorstwa Romana Cieślewicza. Przedstawia dwóch niemal identycznych Supermanów, ramię w ramię biegnących przed siebie. Jeden ma na torsie napis „USA”, drugi – „CCCP”. Ten plakatowy wizerunek śmiało można uznać za symboliczną kwintesencję całej wystawy. Bo też głównie między tymi dwoma mocarstwami (którym po obu stronach barykady sekundowały dzielnie inne kraje) toczyła się powojenna rywalizacja. Na rakiety, głowice atomowe, wpływy w odległych azjatyckich czy afrykańskich krajach. Na liczbę zwodowanych okrętów i tony wyprodukowanej stali.

Jednocześnie trwała też rywalizacja, w której kartami przetargowymi miała być jakość życia obywateli, konsumpcyjne dobra i obietnice lepszej przyszłości. W słynnej publicznej dyskusji, jaką stoczył Richard Nixon z Nikitą Chruszczowem w 1959 r. w Moskwie, amerykański wiceprezydent zapytał: „Czy nie lepiej byłoby konkurować w jakości pralek niż rakiet?”. „Takie rzeczy (pralki) także mamy u siebie” – odparł niezrażony tą zaczepką przywódca KPZR. Tak każda ze stron budowała własną wizję szczęścia, wydawała na jej rozpropagowanie miliony i próbowała przelicytować konkurenta.

Zanim jednak ów wyścig rozpoczął się na dobre, należało odreagować wojnę

i odpowiedzieć: jak urządzać świat w przyszłości. Zachodnioeuropejską gospodarkę miał postawić na nogi plan Marshalla. Na wystawie pokazano m.in. kilka ikon designu, które powstały dzięki dolarom wpompowanym w Stary Kontynent, m.in. maszynę do pisania Olivetti (1947), legendarny skuter Vespa 125CC (1951) czy dziwaczny trójkołowy pojazd Messerschmitt KR 200. Równocześnie powstawały projekty przytulnych jednorodzinnych schronów przeciwatomowych, albowiem Moskwa nie produkowała wprawdzie estetycznych skuterów czy nowoczesnych ekspresów do kawy, miała za to bomby atomowe, które długim cieniem kładły się na psychice Francuzów czy Amerykanów.

Polityka 44.2008 (2678) z dnia 01.11.2008; Kultura; s. 56
Reklama