Archiwum Polityki

Drogi krzyżowe

Stoją przy drogach. Brzozowe, betonowe, zespawane z rurek. Ale też marmurowe, ze złotą grawerką. Wyznaczają szlak śmierci. W październiku i listopadzie płoną przy nich znicze.

Podróżujący samochodem po Polsce przybysz z zagranicy zdziwiony pyta: – Dlaczego wy, Polacy, grzebiecie swoich zmarłych przy drogach? Ale to nie zmarli leżą w symbolicznych grobach. Nikt nie zliczył, ile postawiono krzyży przydrożnych. Są wszędzie, na głównych szlakach i lokalnych drogach, w centrach miast i w leśnej głuszy. Ustawiają je rodziny osób, które zginęły w wypadkach. Każdy krzyż to krótka historia niespodziewanej śmierci.

1

Wyszedł z domu jak zwykle, pocałował w policzek, uśmiechnął się i powiedział, że kiedy dojedzie, zadzwoni.

Polityka 44.2008 (2678) z dnia 01.11.2008; Na własne oczy; s. 116