Archiwum Polityki

Polityka i obyczaje

Udało się wreszcie wyjaśnić metodą naukową, dlaczego kondycja psychofizyczna naszych posłów nie jest najlepsza, a co za tym idzie, prace legislacyjne pozostawiają wiele do życzenia. Praprzyczyna tkwi w kształcie budynku sejmowego zwieńczonego kopułą – odkrył „Super Express”, powołując się na ekspertyzy znawców feng shui, czyli sztuki aranżacji wnętrz. „W Sejmie nie ma punktu, w którym energia myśli naszych posłów kontaktowałaby się ze sobą – twierdzi Wojciech Sergiel.

Polityka 33.2003 (2414) z dnia 16.08.2003; Polityka i obyczaje; s. 98