Archiwum Polityki

Rdzeń czy obwarzanek

Szybko zapomnieliśmy, że dążymy do Europy

Po referendum, które przesądziło o polskim członkostwie w UE, szybko z nas uszło europejskie powietrze. Znów polityka wewnętrzna trzyma nas bez reszty w swych kleszczach. Premier jest zajęty bardzo spóźnionym czyszczeniem swej stajni. Prezydent też nie wykazuje europejskiego wigoru, bo wynik referendum i wejście Polski do UE 1 maja 2004 r. jest ukoronowaniem, a nie początkiem jego prezydentury.

Zaraz po referendum niektórzy zachodni komentatorzy do gratulacji dopisywali przestrogę, że skończyła się dla nas taryfa ulgowa, Polska musi nie tylko szybko uporządkować swój wewnętrzny bałagan, ale i pokazać, że potrafi dbać nie tylko o własne interesy w UE, ale i o dobro całej wspólnoty.

Polityka 32.2003 (2413) z dnia 09.08.2003; Komentarze; s. 17