Archiwum Polityki

Śledcza Piła

Anita Błochowiak budzi emocje polityczne, a także towarzyskie. Ma swoich zaprzysięgłych wrogów, ale też sympatyków, zwłaszcza w męskiej części opinii publicznej. Czy nowa gwiazda SLD zgaśnie wraz z zamknięciem śledztwa w sprawie afery Rywina? Czy odwrotnie: na naszych oczach narodziła się nowa lwica lewicy?

W restauracji hotelu poselskiego kilku posłów opozycji komentuje ostatnie wydarzenia w kraju. Nagle rozmowa cichnie, a od strony zajmowanego przez posłów stolika dobiega teatralny szept: – Śledcza Piła idzie! Po chwili grupę mija statecznym krokiem posłanka Anita Błochowiak. Piłą miał ją ponoć nazwać jako pierwszy jeden z posłów Prawa i Sprawiedliwości. W większym gronie oglądali wówczas relację telewizyjną z przesłuchania ministra Grzegorza Kurczuka.

Polityka 32.2003 (2413) z dnia 09.08.2003; Kraj; s. 26