Archiwum Polityki

Teraz polskie

Im bliżej naszego wejścia do Unii, tym uważniej tamtejsi handlowcy rozglądają się po polskim rynku. U nich drogo, u nas tanio! Gdy za dziesięć miesięcy znikną cła, zacznie się wielkie ssanie.

Mathew Finch w brytyjskiej sieci Tesco odpowiada za zaopatrzenie w artykuły przemysłowe kilkudziesięciu hipermarketów. – Właśnie podpisałem kontrakt z hutą Irena na dostawę szklanek. Będziemy też u was kupować naczynia z porcelitu i węgiel drzewny – mówi. On i jego kilkunastu kolegów nie ruszaliby się z londyńskiego biura i nie przyjeżdżali bez przerwy do Polski, gdyby nie rychła perspektywa powiększenia Unii, otwarcia granic i znalezienia tańszych źródeł zakupów.

Polityka 32.2003 (2413) z dnia 09.08.2003; Gospodarka; s. 32