Archiwum Polityki

Choroba wolnych rąk

Przychodzi moment, że nie mają sił, by wysłać jeszcze jeden list motywacyjny, zastukać do jeszcze jednych drzwi. Długotrwałe bezrobocie wyzwala depresję, która dodatkowo utrudnia znalezienie pracy, zaczynają się kłopoty z psychiką, a nawet wizyty w klinice. Jak przerwać to błędne koło?

Osoba z zewnątrz nie jest w stanie wyobrazić sobie tej presji, tego ciężaru, jaki odczuwa bezrobotny, bo człowiek bez pracy jest jak bez godności – mówi pani Iwona, 32 lata, magisterium z zarządzania na Uniwersytecie Gdańskim oraz studium podyplomowe z prawa menedżerskiego, biegła znajomość włoskiego, trochę słabsza angielskiego i rosyjskiego. Trudno uwierzyć, że aż trzy lata nikt jej nie chciał jako pracownika. Jest otwarta i kontaktowa. Ma cały segregator dokumentów, dokąd wysyłała oferty i jakie, co tydzień po 10 listów.

Polityka 26.2003 (2407) z dnia 28.06.2003; Kraj; s. 32