Archiwum Polityki

Noże w wodzie

Dla kogo kręcić filmy: dla milionów czy tysięcy? Ma być wielka sztuka czy komercja? W dorosłym kinie nie wychodzi ani jedno, ani drugie, zniknął cały system odniesień artystycznych, moralnych, ekonomicznych. Najmłodsi reżyserzy, studenci łódzkiej szkoły filmowej, desperacko szukają swojej drogi.

Łódzką Filmówkę opuszcza kolejne pokolenie reżyserów wyhodowanych w tym elitarnym laboratorium sztuki. Nie idą zwartą ławą, ich filmy nie niosą spójnego przesłania. Idą samotnie, nieufnie, po omacku, wprost w druzgocące kleszcze telewizyjnych słupków oglądalności. Do strachu przed niemożnością własną dołożyć należy strach, że ze względu na umierającą kinematografię polską nigdy nie będzie można zrobić dorosłego filmu. A także, choć w zdecydowanie mniejszym stopniu, że nikt nie będzie chciał tego filmu oglądać.

Polityka 26.2003 (2407) z dnia 28.06.2003; Kultura; s. 54