Archiwum Polityki

Konserwa przeterminowana

Zazdrościliśmy Wielkiej Brytanii klarownego dwupartyjnego systemu parlamentarnego, który eliminuje politykierstwo koalicyjne, a umacnia kontrolę, bo obie partie baczniej patrzą sobie na ręce. Dziś nawet nie wiadomo, czy partia konserwatywna – partia Churchilla i Margaret Thatcher – w ogóle przetrwa. Chyba że na jej czele stanie... Tony Blair.

Ponad połowa Brytyjczyków była przeciwko wojnie z Irakiem. Notowania premiera spadały na łeb na szyję. A w krytykowaniu najbardziej zaciekli byli przedstawiciele jego własnej partii laburzystowskiej. Podczas głosowania nad rezolucją popierającą działania Tony’ego Blaira w sprawie wojny z Irakiem rząd uzyskał przewagę, ale tylko dzięki poparciu posłów Partii Konserwatywnej.

Według sondaży opinii publicznej, po irackiej wojnie notowania premiera poszły jednak w górę.

Polityka 25.2003 (2406) z dnia 21.06.2003; Świat; s. 56