Archiwum Polityki

Fotel elektryczny

Nowym prezydentem Argentyny na nadchodzące cztery lata został peronista Nestor Kirchner z Partii Sprawiedliwości. Jego rywal z tej samej partii, były prezydent Carlos Menem, wycofał się przed II turą. Ktokolwiek jednak by wygrał, musi pamiętać, że z fotela prezydenta Argentyny mało kto schodzi cały, zdrowy i o własnych siłach.

Znając fatalną sytuację Argentyny, można się tylko dziwić, że w I turze o fotel prezydenta ubiegało się aż 20 kandydatów. „To nie jest tron, tylko krzesło elektryczne” – pisał dziennik „La Nacion”, podsumowując ostatnie wypadki. Dotychczasowy prezydent Eduardo Duhalde (także peronista, który skądinąd dobrze się zasłużył) był prezydentem przejściowym, „dokańczał” kadencję swojego poprzednika. Był nim polityk Partii Radykalnej Fernando de la Rua, który uciekł z pałacu prezydenckiego helikopterem, gdyż rozjuszeni demonstranci mieli dość zaciskania pasa i dewastowali nawet pałac prezydencki.

Polityka 22.2003 (2403) z dnia 31.05.2003; Świat; s. 50