Archiwum Polityki

Przed referendum

Gdyby nie było posła Zbigniewa Tadeusza Ziobro, trzeba by go było wymyślić. Świadomie czy nie, oddał on bowiem krajowi znaczną usługę. Skompromitował do reszty ów pokraczny i szkodliwy twór, jakim jest sejmowa komisja rozpatrująca tak zwaną sprawę Rywina. Pokazał, że nie chodzi jej o żadne tam dociekanie prawdy, a tylko o wygranie polityczno-personalnych rozgrywek czy nawet, jak w przypadku Ziobro właśnie, danie upustu nienawiści. Dla tych celów wymyślono teatr ogromny, z paroma milionami widzów.

Polityka 22.2003 (2403) z dnia 31.05.2003; Stomma; s. 106
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >